Pokaż wyniki od 1 do 10 z 82

Wątek: Już po zimie... ale nie na Pikuju

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju

    Po długim kluczeniu między przeszkodami drzewnymi na stromym podejściu, dotarliśmy w końcu na główny grzbiet, do umówionej polany Koszaryszcze. Tutaj szło się już wygodnie, a Pikuj zdawał się być tak blisko, że można go było złapać ręką za nos.



    Jeszcze nie ma godziny 16, jeszcze za wcześnie, by kończyć dzisiejszą wędrówkę. Równocześnie za późno, by dojść do następnego rozsądnego miejsca biwakowego przed zmrokiem. Dodatkowo, tutaj ma też dojść - jeszcze dzisiaj - bratnia grupa H-B, zwana też H-8. Zostawiamy plecaki pod starym drzewem i idziemy na spacer na Pikuj.

    Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 05-03-2013 o 15:58 Powód: lit.

  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,302

    Domyślnie Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Po długim kluczeniu między przeszkodami drzewnymi na stromym podejściu
    Ależ to delikatnie wygląda w tej wersji Było stromo, śnieg był głęboki, rozmiękły do słońca i grząski, a las gęsty, bardzo niewygodny do wędrowania w rakietach.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Jeszcze nie ma godziny 16
    Istotnie, była mniej więcej 13:30
    Czterech panów B.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju

    Z tą godziną 16. rzeczywiście mi się coś pomyliło. Czyli czasu do zmroku było więcej, ale i tak za mało, żeby dojść do kolejnego wygodnego i bezpiecznego miejsca biwakowego. Idziemy więc tylko na szczyt i z powrotem.


    Śnieg jest gładki i zbity. Rakiety nie zapadają się. Za to wieje mocny wiatr. Upuszczona rękawiczka, gnana wiatrem po białej tafli błyskawicznie znika z oczu. Dobrze mieć więcej, niż jedną parę.


    Przy podchodzeniu na wierzchołek można się dowiedzieć, w jakim celu rakiety maja pod spodem kolce.




    Schodzić czas.


    Polana Koszaryszcze widziana z góry.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady już nie są dzikie?
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 141
    Ostatni post / autor: 11-07-2011, 11:42
  2. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 23:02
  3. Karawan już nie pojedzie
    Przez bertrand236 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-04-2005, 09:19
  4. Nie ma już śmigła nad biesami...:(
    Przez Jabol w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-03-2005, 12:17
  5. Teraz, to już na pewno nie zgadniecie :)
    Przez T.B. w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 16-07-2003, 13:59

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •