tylko na tyle mnie stać : CUDNIE !
tylko na tyle mnie stać : CUDNIE !
Za chwilę zejdziemy na polanę Koszaryszcze i będziemy drągowiny ciągnąć na ognisko:-).
Czekamy też na drugą grupę, mieli nadejść, ale pora już nie wskazuje na możliwość spotkania...Mamy jednak czas do zmroku, więc sobie powspominam...
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post98800
Chłonęłam wtedy tę relację z wyprawy na Pikuj i postanowiłam: ja też chcę!
Trzy lata i jeden dzień później stanęłam na szczycie!
Czy los tak zrządził, czy go przechytrzyłam, czy marzenia się spełniają...grunt, że doszło do wyprawy!:-)
„Oni leżą w swych domach i historia każdego z nich mogłaby się potoczyć w dowolną stronę, gdyby nie los, który mieszka z nimi pod jednym dachem, trzyma w zanadrzu pewną liczbę możliwości, ale nigdy nie przekroczy samego siebie (...)”
A. Stasiuk „Dukla”
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
halo,
hi hi hi
Tempo macie iście rakietowe ...w opisie wyrypki...:)
Podobnie jak w rzeczowej wyprawie ...
Teraz dopiero zrozumiałem skąd ten pomysł na dwie grupki :)
Pozdrawiam ,na szczycie to się już nie spotkamy ,więc do zobaczenia pod ,na polance :)
Pewnie przyciągnie nas tam zapach palonego drzewa na ognisku i kociołek wypełniony po brzegi gorącą kawą :)
:)
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 06-03-2013 o 13:18 Powód: Kosmetyka :)
Chyba rozumiem post Pierogowego;-)Zamieszczone przez Wojtek Pysz
Halo - tradycyjne przywitanie Pierogowego, absolutnie przyjazne, pokojowe i towarzyskie;
podobnie hi,hi,hi - brzmi wprawdzie cienko;-) ale nie kryje się za nim nawet nuta złośliwości, świadczy o radosnym usposobieniu twórcy;
tempo rakietowe - twórca skorzystał z wieloznaczności wyrazu "rakieta" czyli w tym przypadku pojazdu, pocisku z odrzutem gazów spalinowych;-) Czyli poruszaliśmy się szybko (tu podejrzenie użycia napędu;-)
wyrypka - podejście lasem na grzbiet;
rzeczowa wyprawa - literówka, zapewne "rzeczona" czyli cała opisywana wyprawa (w znaczeniu przebiegała nam sprawnie);
pomysł na dwie grupki - tu sugestia, że przyczyną wyodrębnienia były różnice w tempie poruszania się (chyba w podtekście - stosowanie różnej energii napędowej;-)
Przy kociołku wyczuwam drobny wyrzut, że nie czekała gorąca strawa...
No nie czekała, bo kociołek jeszcze nie dotarł i nie było wiadomo czy dotrze, ognia jeszcze nie zdążyliśmy rozpalić, ale dół już był i drewno przytargane też
I czekamy, czekamy na Was!
Hi,hi, hi pozdrawia maciejka![]()
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
(bez halo,)
Dobry wieczór.
Wojtku.
Przepraszam ,
za zbyt niezrozumiałe formułowanie tekstu .
Zarazem, dziękuje Ci serdecznie maciejko, za udział w translacji...jest świetna!.
Dziękuje Ci również Wojtku,za tak czytelne opisanie wytyczonych tras.
Jam prostak ,i solidnie musiałem się zastanowić nad strzałkami ,nim dotarło do mnie co chciałeś mi poprzez nie przekazać.
Jeszcze raz przepraszam wszystkich za wtręt w ten wątek, już nie będę ,obiecuję.
Znikam w zapadających ciemnościach,tylko zarzucę plecak na plecy,biorę łopatę i idę kopać dołek pod namiot
(dlaczego dołek ...wszak ,przy okazji pamiętnego trawersu ,będąc jakieś 100m pod szczytem ,miałem wrażenie ,że wiatr się wzmaga).
Życzę przyjemnej nocy.
Pierogowy.
![]()
![]()
![]()
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)