To prawda. Różne mieliśmy smakołyki. Wojtek stale coś wyjmował z plecaka i krzepił grupę.Zamieszczone przez Wojtek Pysz
Ale najlepsza była herbata! Najlepiej stawiała na nogi. Nawet ta o smaku wędzonki z kociołka nad ogniskiem;-)
A ta z termosu;-)...To dopiero była frajda....


Odpowiedz z cytatem