Pokaż wyniki od 1 do 10 z 82

Wątek: Już po zimie... ale nie na Pikuju

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju

    Cytat Zamieszczone przez Pierogowy Zobacz posta
    halo,...hi hi hi ...Tempo macie iście rakietowe ...
    ...Pewnie przyciągnie nas tam zapach palonego drzewa na ognisku ... :)
    :)

    Pogodę mieliście piękną i pomysł na dwie grupy przedni. Mówią ,że siedem osób grupa to jest max .
    Mam nadzieję ,że drzewa (drzew) nie paliliście, co najwyżej drewno.
    ps. a tak na serio zazdroszczę wypadu..o i jak tam ma się Myrek i jego schronisko?
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju

    Cytat Zamieszczone przez joorg Zobacz posta
    Pogodę mieliście piękną i pomysł na dwie grupy przedni. Mówią ,że siedem osób grupa to jest max .
    Mam nadzieję ,że drzewa (drzew) nie paliliście, co najwyżej drewno.
    ps. a tak na serio zazdroszczę wypadu..o i jak tam ma się Myrek i jego schronisko?
    Duża grupa...i za i przeciw. W grupie cieplej Z drugiej strony trudniej załadować się w jakiś transport czy nocowanie u gospodarzy we wsi, i trzeba stadko jakoś ogarnąć...;-) Nas zebrało się 12 osób.
    Sprawa sama się organizacyjnie rozwiązała i powstały dwie grupy.
    Jednak perspektywa zejścia się pod Pikujem była kusząca;-)
    Nie widziałam znajomych parę miesięcy czy ponad rok i nagle na Ukrainie taka okazja, że gdzieś tam, wygrzebując się spod śniegu możemy się spotkać!
    I było to bardzo miłe, gdy nagle - nie mając już prawie nadziei zobaczyliśmy przedzierających się w naszą stronę ludzików.
    Jeszcze nie mogliśmy z daleka rozpoznać czy nasi to czy obcy, ale kto by się pętał o tej porze w tych okolicach...?;-)
    Już za chwilę z radością poznawaliśmy znajome sylwetki...I to był dla mnie fenomen, zeszliśmy się!

    A potem paliliśmy drzewno;-)

    Pogoda była piękna, choć nie zawsze słoneczna;-)
    Kładąc się spać mieliśmy nad sobą firnament gwiazd, w nocy starły się fronty - odgłosy walki nie dawały mi spać, wydawało mi się, że wiatr rozszarpie namiot na strzępy. Czuwałam, nie wiedzieć po kiego diabła. Rano dalej duło i było biało, nie było sensu wstawać. Przysnęłam i obudziły mnie głosy, myślałam, że to już ludzie na nogach, ale po wygramoleniu się z namiotu okazało się, że owszem głosy ludzkie, ale dobywające się z domków - czyli jeszcze w cieple śpiworków.
    Po chwili polana się zaludniła

    Ps. W schronisku nie byliśmy.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady już nie są dzikie?
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 141
    Ostatni post / autor: 11-07-2011, 10:42
  2. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 22:02
  3. Karawan już nie pojedzie
    Przez bertrand236 w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-04-2005, 08:19
  4. Nie ma już śmigła nad biesami...:(
    Przez Jabol w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-03-2005, 11:17
  5. Teraz, to już na pewno nie zgadniecie :)
    Przez T.B. w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 16-07-2003, 12:59

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •