Jak to bez halo? No jak to?
Nie po się schodziliśmy półtorej doby, żeby teraz każdy się zaszył w swoim namiocie!
A kto będzie bawił rozmową, grzał zupę dla koleżanek i częstował specjałem z bzu czarnego?
Dorzucaliśmy drew do ogniska, a ono coraz bardziej się od nas oddalało...
Niczym w amfiteatrze powstało piętro górne z najbardziej zahartowanymi polarnikami, niżej była wąska platforma dla przymarzających - Ci od czasu do czasu wskakiwali na górę, gdy dym wygryzał oczy i jeszcze trafiali się społecznicy walczący o uciekający ogień;-)



Odpowiedz z cytatem