Na początku nasz pokój wyglądał tak. A to był dopiero początek rozpakowywania się.
A następnego dnia widok z okna wyglądał tak. Jemy szybkie śniadanie. Do ostatniego dnia przetrwał bazylowy słoik z wybornym mięsiwem z Markowej.
Później idziemy na stację kolejową, by wrócić pociągiem do pozostawionego w Siankach samochodu.
Budynek stacyjny w Rozłuczu to niewielka, betonowa budka kryta eternitem. Nigdzie ani śladu rozkładu jady. W pobliskim domu dowiadujemy się, że do odjazdu pociągu mamy jeszcze godzinę. Idziemy na spacer po starej części Rozłucza.
![]()



Odpowiedz z cytatem