Mnie ta podróż koleją intrygowała od lat, od czasu jak wędrując do Beniowej i Sianek polską ścieżką zobaczyłem za granicą ukraiński pociąg. Od tego czasu bardzo chciałem tym pociągiem pojechać i tydzień temu wreszcie się udało



Przez część trasy linia kolejowa biegnie nad samą granicą


a między nią a Sanem jeszcze mieści się sistiema.


San kręci się bardzo nerwowo to tu to tam


a nasze Bieszczady świecą na horyzoncie.


Niektóre miejsca można bez problemu rozpoznać (rozpozna ktoś?):


Jak trudno, to teraz będzie łatwiej: