Do "atrakcji" wokół Tworylnego należy niewątpliwie pewien podziemny "zabytek" o przeszłości jak z horroru. Nie wiem czy powinno się o tym dyskutować i czy ktoś z Was mógłby się do tego odnieść. Przyznaję, że takie historie działają mi na wyobrażnię i osobiście nie wiem dlaczego o tym się nie mówi. Możlie że ktoś obawia się profanacji i sądzę, że to możliwe ale myślę też, że powinno się pamiętać o spoczywających tam nieszczęsnikach. A może jeszcze za wcześnie ?


Odpowiedz z cytatem