Piskal, jednak otwieraczy nie będzie, przez co najmniej rok będzie trzeba pić puszkowe albo z kija. Masz z resztą otwieracze z poprzednich lat :)
Prostokątne przypinki tylko z agrafką.
Nie chodzi o mnie. Zawsze przywoziłem otwieracze dla szefa "Kotwicy", w której na początku mieliśmy spotkania. Tam też można je podziwiać.
Nic to, zamawiam dwie przypinki.