Szczęśliwie nie zapłaciłem niczego. Anie razu też nie byłem zatrzymany. Przejeżdżając obok posterunku DAI w Niżnych Worotach widziałem Pana jak stał z lizakiem czy też innym tego typu urządzeniem, popatrzył, ale nie zatrzymał nas. Tak było w obie strony. Może po prostu szczęście.
Tak jak wcześniej pisałem, przez całą Ukrainę starałem się jechać możliwie przepisowo. Nastawienie psychiczne miałem takie, że za frajer nie będę płacił.
Swoją drogą wmawianie komuś, że jest pod wpływem wydaje mi się karkołomną strategią. Wszak jak ktoś naprawdę nie pił kilka dni, to stawia to milicjanta w głupiej sytuacji. Na miejscu takiego milicjanta raczej szedł bym w coś w stylu brak wymaganej książeczki szczepień, albo stare zdjęcie w paszporcie.
A Pikuj rzeczywiście piękny.
Pozdrawiam.
To kiedy ?? ...czas by się tam spotkać ... ostatnio jak nigdy, spędziłem 2 godziny na Górze i odkryłem fajne miejsce do biesiadowania .Długo ..długo nie było nikogo na górce , aż tu patrzeidzie PTTK Sanok , z 50 Ludzi...ponad połowa to znajomi...jak dobrze spotkać Ich w górach.
ps. Może z W Husnego ? a może na Ruski Put? Wspólna pasja , wspólne wyjście. Kto jeszcze ? pasjonaci Pikuja mile widziani.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)