Sugeruję OW MSWiA "Jawor" w Polańczyku.
Nastaw się raczej na jakiś większy ośrodek wypoczynkowy z zapleczem "zabawowym" dla dzieci wewnątrz budynku. To na wypadek złej pogody. Nie ma nic gorszego, jak użeranie się z dzieciakiem, którego nie można niczym zająć z powodu deszczu.
Nie wiem, jak jest obecnie, ale w polecanym Ci ośrodku funkcjonowało nawet kiedyś przedszkole (w dni powszednie). Rodzice oddawali tam swoje pociechy i do godz. 15-tej mieli święty spokój.
Na stronie www.bieszczady.info.pl znajdziesz (noclegi w B.) adresy i telefony m.in. ośrodków wczasowych. Podzwoń tam lub "poimejluj". Polecam większe ośrodki ("kombinaty" wczasowe) - znajdzie się tam więcej dzieci, a to oznacza towarzystwo dla Twoich małych panienek. Zajęte rówieśnikami dadzą spokój rodzicom. A może wybierasz się tam z nimi sam ? W takim wypadku Ci współczuję.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem