Bieszczady marzec 2011 686.jpg
Pod koniec września wybrałem się do Łopienki.
Żeby całkiem nie iść na łatwiznę, to samochód zostawiłem na parkingu przy Spisówce, złapałem stopa do Bukowca i przez Korbanię doszedłem do celu.
Nie było kogo zapytać o co chodzi z tymi robotami. Wszystko wskazywało na to, że wzdłuż drogi dość sprytnie ulokowana i zamaskowana krzakami(w większości przebiegu) powstaje jakaś ścieżka.
A może trafiłem kulą w płot?