Cytat Zamieszczone przez Tomek Zobacz posta
Ale jak byliśmy tam w połowie maja - poza wakacjami i długimi weekendami - to jedyną osobą spotkaną w dolince był Andrzej primo voto Lach Oczywiście w samochodzie, ale on cały dobytek w nim wozi, więc w pewnym sensie jest usprawiedliwiony.
Usprawiedliwiony? Bo co - znajomy, jest "nasz" a inni to w ogóle po co idą do tej "naszej" Łopienki? Dwulicowość...
Co to za argument, że cały majątek ma w tym wozidle? A może wiele z tych osób, co pchają się tam samochodami mieliby kłopot aby dojść tam na nogach? Nie sądź to nie będziesz sądzony.