No jużPlecak koło łóżka już stoi spakowany (a ciężki pieron... niewymownie!) trzeba więc choć jedną relację zakończyć przed wyjazdem na kolejną wyprawę
Będzie, jak rzucisz okiem na mapę to zobaczysz, że czerwona ścieżka w Rybotyczach się nie kończyNie będę co prawda szedł wiernie za znakami, bo coś je przed Birczą za bardzo do asfaltu przyciąga, ale ciąg dalszy z pewnością nastąpi. Kiedyś
Niewątpliwie oboje macie rację.
Odwiedza i to wcale nie tak znów rzadko![]()



Odpowiedz z cytatem
w Beskidzie Niskim, więc troszkę dalej. W tym roku więc nie będzie pewnie ani sierpniowej, tradycyjnej Kalwarii ani okolic. :( Nie doszły mnie słuchy o jakichś planach rycerstwa ale - jak wiadomo - najlepsze i długo pamiętane są wyprawy spontaniczne. 