Gdyby nogi rozpędzić, to na obiad byłbym pod niżankowicką cerkwią (...) Niestety, przejścia graniczne są zbyt daleko od siedzib ludzkich
Podobno w przyszłym roku ma ruszyć planowana od dawna budowa przejścia Malhowice-Niżankowice, więc może za dwa-trzy lata da się autkiem (bo pieszo to raczej nie będzie dane) z tamtych okolic na obiad wybrać bez nadkładania wielu kilometrów :)