Skoro już wiadomo, że dojechałem do Rybotycz to czem prędzej wsiadam w autobus i jadę dalej a do Rybotycz będę wracał. Jadę mianowicie aż do samego Przemyśla - a potem już tradycyjnie dreptam ku Rybotyczom.

Początek, w zasadzie może cała pierwsza połowa spaceru, nie jest widokowa krajobrazowo, można spokojnie rozglądać się za wiosennymi roślinkami. Ba, można im nawet zdjęcia robić



Zupełnie bez ograniczeń


rosną sobie po rowach i cieszą oczy.