Żeby nie było zbyt łatwo, to dróżka ta po jakimś czasie dochodzi do lasu i tam należy skręcić w prawo, aby po przekroczeniu potoczku wspinać się w górę już lasem. Po pewnym czasie i ta leśna dróżka się się rozmyje w gąszczu krzewów.
.
hm13_7089.jpg
Jeśli ktoś może poradzić sobie z takimi ekstremalnym warunkami wkrótce zostanie wynagrodzony
pięknymi połoninnymi widoczkami
.
hm13_7092.jpg
.
a potem jeszcze trochę wytężonego ruchu , trochę głębszych oddechów , trochę potu ale warto bo czeka nas na szczycie sosenka i krzyż,
.
hm12_2266.jpg
czyli jesteśmy na najwyższym szczycie Pogórza Przemyskiego czyli na Kopystańce.
Jeśli ktoś z czytających ten wątek nie miał okazji tam być niech czym prędzej wpisze to do swojego grafiku, albo nie. Może to i lepiej że tak piekne miejsce jest tak rzadko odwiedzane ?
Spotkaliśmy po drodze parę zakochanych młodych ludzi. Jakże to miło że był to chłopak i dziewczyna.
Ze szczytu rozległe widoki , tak na oko ze 3/4 horyzontu.
I jest na horyzoncie widoczna ta górka na której jeszcze nie byłem o nazwie bodajże Radycz.
Tak , trzeba mieć jakieś marzenia i zamierzenia i dla mnie jest to Radycz.
.
hm13_7102.jpg