Winni jesteśmy wyjaśnienie w sprawie krzyża żeliwnego przygotowanego w celu montażu na cokole Bat'ków, częściowo z datków użytkowników tego forum. Otóż teraz, w maju, na miejscu, okazało się, że jeden z emerytowanych leśniczych, mieszkający w Mucznem, przechowuje od 20 lat krzyż oryginalny z tegoż cokołu. Byliśmy u niego. Krzyż (wedle jego słów) jest naprawiony i gotowy do montażu, nie dane nam było go zobaczyć. Zaproponowaliśmy, że zamontujemy go podczas pobytu w Bukowcu (taki plan był dla przywiezionego przez nas krzyża). Rzeczony leśniczy odrzekł, że sam przyjedzie go zamontować. Czekaliśmy (gotowi do pomocy). Nie przybył... Awantura nie jest w tej sprawie potrzebna, raczej mediator.