Teraz warunki nie pozwalają mi żeby się do was przyłączyć, kto wie co przyniesie przyszłość? Jestem zwolennikiem żywej tradycji dlatego to co robię zawęża się do mojego miejsca zamieszkania. Może dlatego wolę Bieszczady zaludnione, codzienne od tych bezludnych i parkowych odwiedzanych w "niedzielę". Co do Szeptyckiego to orientuję się nieco w historii tej rodziny i kim był dla niego A.Fredro, znam też księdza katolickiego wywodzacego się z rodu Szeptyckich(opieram sie na książce którą wydał i którą miałem w rękach).
Róbmy swoje i życzę powodzenia.
p.s.
(Bez względu na wszystko popieram to co zrobił Majdan i potępiam tendencje separatystyczne).