Serdeczne dzięki za szybką odpowiedź ze strony sir Bazyla i Recona1. Jednak motto sir Bazyla "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." zupełnie co innegosugeruje aniżeli napisał:). Głośno "powiedział" to, co było ukryte w moim ale...Natomiast bardzo barwna odpowiedź Recona1, świadczy o człowieku, który nie jedną ścieżkę zwierzęcą deptał. Pamiętam Twoje relacje na forum dotyczące właśnie takich pełnych tajemnic i jednocześnie uroczych bieszczadzkich bezdroży. Przyznaję, że dzięki Twoim sugestiom poznałem urok takich miejsc i wielokrotnie szedłem Twoim "tropem". Nie jest to moja pierwsza wyprawa w takie miejsce, jednak BdPN ma swoje prawa i dlatego budzą się u mnie pewne refleksje. Zgodnie z przysłowiem "kto pyta, nie błądzi" zadałem te lekko "nadgryzione" pytanie - Cz, a powinno być Czy :(. Zdaję sobie sprawę, że GPS to nie wszystko, jednak znajomość miejsca "stania" ułatwia przemieszczanie się w określonym kierunku aby trafić na ewentualną ścieżkę. To właśnie Recon1 zmobilizował mnie do wejścia w posiadanie Garmina, który pozwala w zimowe wieczory przeżywać jeszcze raz to, co zachwycało oko i ucho a o duszy już nie wspomnę, podczas chaszczowania po bieszczadzkich jarach i wąwozach. Posiadam mapy z rozszerzeniem JNX skalibrowane na podstawie mapy lotniczej i mapy topo 1:10000. Jeżeli ktoś ma możliwość wgrać i odczytać taką mapę do Garmina, to chętnie się podzielę aby ułatwić innym poznanie prawdziwych Bieszczadów. Jeszcze raz wielkie dzięki Reconie1 za Twoją zachętę a sir Bazylu za prawne pouczenie. W razie czego, to tam mnie nie było. Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem