Gubić się i znajdować drogę.Miałem tak kiedyś.Co prawda w Gorcach ale to piękna rzecz.Trochę trudności było w tym,że cały dobytek został w schronisku.
Może czas pójść tą ścieżką czy też nie ścieżką.Z całym dobytkiem na plecach.
Może czas o tym nie mówić...
Powodzenia Zbyszek.