Wracając szosą z Wołkowyji do Myczkowa obawiam się, że pogoda "nikogo" nie odstraszyła. Do bezpiecznych ten spacer nie należał, a dzisiejsze zagęszczenie w Polańczyku totalnie mnie "wystraszyło"...

Masz może pomysł na jakąś alternatywną trasą (tak dla porównania)?