Dawność.


Lubię dawność , bo jest znana,
przytulna, bezpieczna.
Pachnie jak matecznik leśny
albo zupa mleczna.

Wygrzebuję z niepamięci
smaki, dźwięki, słowa.
Ciągle gra mi, tuż przy płocie,
orkiestra lipowa.

Stearyną świec cerkiewnych,
skapuje majowe,
pod kopułą zasłuchaną
w pieśni dla niej nowe.

Białym kwiatem starej gruszy,
witanie wiosenne.
Lubię dawność, bo w niej zawsze,
wszystko już niezmienne.

Maj 2013 WUKA