Czy Z Dobromila jest "dobra mila" do Felsztyna, czy jakiś Dobromil je założył?

Czytam "Kresową Atlantydę" Nicieji i daję sie przekonać, że ten odcinek granicy był wytyczony nielogicznie. Dalej czytam, że być może jest to zasługa pijanych rosyjskich geometrów z oficerskimi pagonami, którzy stwierdzili, że tak ma być i koniec. Dalej autor liczy, że jedyna nadzieja w wejściu Ukrainy do UE i strefy Szengen co sprawi, że jadąc z Polski zaoszczędzimy mnóstwo kilometrów.
Warto tam pojechać choćby po to, żeby zobaczyć nie stylizowane (skansenowe) galicyjskie miasteczko.