Łamany rosyjski polaczony z machaniem rekami- czyli jak zwykleZ łotewskiego jezyka opanowalam tylko kilka slow: "labdien"- dzien dobry, "paldies"- dziekuje, "alus"-piwo, "prieka"- na zdrowie.
Ale jakos tak wyszlo ze tym razem one sie nie przydaly bo prawie wszyscy napotkani ludzie chcieli z nami rozmawiac po rosyjsku, czasem nawet sami w takim jezyku zagadywali
Ponoc rzeki tam sa piekne i bardzo nadaja sie na wolna turystyke w postaci splywow kajakowych. Kolega z innego forum od lat co roku jezdzi na Łotwe na splywy wiec jesli mialbys jakies pytania to moge je do niego przekierowac!
Wiesz co- nie mam pojecia jakoobszarowe gospodarstwa tam dominuja. Co do pustoszejacych wsi to zalezy gdzie- na trasie Ryga- Bauska bylo w miare ludnie, w okolicach Vainode robilo wrazenie jakby trafic pod Czarnobyl albo w Bieszczady po akcji WisłaNie wiem na ile te regiony sa reprezentacyjne dla calej Łotwy. W innych rejonach (ale tez poludniowo-zachodnich) rowniez bylo czuc ogromna przestrzen i szeroki oddech acz nie wiem czy swiadczy to o wyludniajacej sie wsi czy jest po prostu szokiem dla kogos przywyklego do Polskich krajobrazow gdzie srednia gestosc zaludnienia jest chyba ponad dwukrotnie wyzsza i wszedzie sie kłębi jak w mrowisku.
W sporej ilosci wiosek widac bylo ze chyba wiekszosc mieszkancow trudni sie rolnictwem. Moze to tez przez kontrast z Polska gdzie na wioskach w ogrodkach tylko tuje i trawnik z rolki a tam na wsiach dominowaly w obejsciach kombajny, traktory, bele siana itp
Nie tylko ja... W niedziele ruszamy na spływ Biebrza![]()
![]()
![]()



Z łotewskiego jezyka opanowalam tylko kilka slow: "labdien"- dzien dobry, "paldies"- dziekuje, "alus"-piwo, "prieka"- na zdrowie.
Odpowiedz z cytatem