Część 3. – Teraz już w stronę Sękowca.
Jest piątek, a w Sękowcu trzeba być dopiero w sobotę. Można jechać niekoniecznie najkrótszą drogą. Niezależnie jednak od wyboru trasy, powinienem najpierw zjechać do Uliča, bo Nova Sedlica leży na końcu ślepej – z punktu widzenia transportu kołowego - drogi. Na pożegnanie chatka z Sedlicy.


Nieliczne poletka uprawne w dolinie Zbojskiego Potoku ogrodzone są drutem kolczastym i chronione przez strachy i urządzenia szeleszcząco-dzwoniące.


We wsi Zboj duże inwestycje z funduszy unijnych. Zbudowano m.in. kryty most ...


... a na ukończeniu jest budowa brukowanej ścieżki, wiodącej donikąd.


W Uliču trafiam do parku, w którym postawiono miniaturki 9 okolicznych drewnianych cerkwi. Dwie z nich widziałem wczoraj, dwie zobaczę dzisiaj, dwie przeniesiono do skansenów, dwie nie istnieją.


Jedna z tych cerkiewek w naturze, Ruský Potok


i druga, Jalova:


Przy skrzyżowaniu do Jalovej – Beskidzki Panteon, symboliczny cmentarz, poświęcony ludziom, związanym z regionem


Na zakończenie wędrówki po Słowacji trafiam do Osadnego.


Najpierw wizyta w cerkwi


i w krypcie czaszek.


Najbardziej znanym (oprócz krypty) obiektem we wsi jest pohostinstvo u Borysa. Można ty coś kupić, coś zjeść a także przespać się.


A oto sympatyczny właściciel – zdjęcie prezentowane za zgodą osoby fotografowanej.