Jakżem słynny serek zobaczył, łza mi się w oku zakręciła i żem zrozumiał, że lekko nie będzie...
A tak na poważnie - wyjąłem z szafy kapelusz, taki na specjalne okazje, aby po włożeniu na głowę,
czym prędzej zdjąć z szacunku dla Autora trasy, zdjęć i opowieści.
A tak jeszcze poważniej: Ave Wojtek, cyklopedes te salutant!


Odpowiedz z cytatem