Zaśmiecę wątek:)
Jakoś tak mnie naszło po przeczytaniu tego wstępu
Zaśmiecę wątek:)
Jakoś tak mnie naszło po przeczytaniu tego wstępu
Lubię takie zaśmiecanie
Czekasz na dalsze ? A wiesz że to od Ciebie się zaczęło ?
Kiedyś , dawno dawno temu, niejaki Bertrand pisał w jednej ze swoich relacji że błąkał się po dawnej wsi Ruskie.
Jakie znowu Ruskie ? - pomyślałem wtedy, co on znowu zmienia historię ? Gdyby to była nazwa wsi Bojkowskie, albo Łemkowskie, no choćby Ukraińskie ? to prawilno , ale Ruskie ?
Nie, takiej wsi nie ma i nie było w Bieszczadach - przyszło mi do głowy, ale zacząłem przeczesywać mapę i odnalazłem to miejsce które nie wyglądało zbyt ciekawie.
Mięło trochę czasu i przy okazji kimbowania postanowiłem w tym roku zweryfikować te informacje.
Porzuciłem pojazd przy kapliczce
.
hm13_8112.jpg
.
i udałem się piechotą do ..... najbliższego sklepu. W miejscowości Chmiel jest to jedyny sklep więc stanąłem grzecznie w kolejce.
Gość przede mną kupował piwo i cytrynę. Ja kupowałem piwo i pomidora, od tego zaczęła się rozmowa która wykazała różnice kulinarne pomiędzy turystami a miejscowymi
hm13_8116.jpg
.
Po miłej rozmowie okraszonej konsumpcją nie pozostało nic innego jak udać się w stronę przepływającego opodal Sanu
aby odszukać co zostało po Ruskim.
Niestety nie miałem specjalistycznego obuwia więc trzeba było ściągnąć gacie i myk na drugą stronę,
a woda była tak cieplutka, jak jeszcze nie widziałem
.
hm13_8128.jpg
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 28-05-2013 o 13:54
To ja też trochę zaśmiecę![]()
Z kroniki wynika, że dzień po Tobie przekraczaliśmy San w tym samym miejscu. Ruch w tym Chmielu jak na Marszałkowskiej... Do Ruskiego nie dotarliśmy, ale i tak czuliśmy się jak zdobywcy
P5200293.JPG
A ja piwo i loda. Żeby nie było, lód dla dziecka.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)