Rzeczywiście trzeba przyznać, że pan minister posiada szeroką wiedzę na temat kalibracji map. Natomiast Twoje uzasadnione wątpliwości, również i mnie dręczyły. Winiłem nawet skaner, że w jakiś sposób przekłamuje skanowaną mapę. Jednak zmiana skanera nic nie zmieniła i zawsze były mniejsze lub większe różnice pomiędzy mapą a terenem. O starych mapach z PRL, to nawet nie ma co wspominać. Natomiast dawne mapy niemieckie, takiego problemu, nie stwarzały. Nie uważam, że mój opisany sposób jest jedynie słuszny, jednak pozwala na łączenie, w jednym arkuszu, map o różnej skali. Tak np. połączyłem mapę Bieszczady Wysokie 40K z Bieszczadami 60K i Werlas 25K. Oczywiście wiąże się to z pewną gimnastyką w Photoshopie, ale efekt końcowy jest zadowalający. Największy problem stwarzało skalibrowanie terenu Worka Bieszczadzkiego. Jest prosty sposób na sprawdzenie kalibracji mapy poprzez zapisanie jej w pliku KMZ i odtworzenie w Google Earth. Jeżeli przeźroczystość ustawimy na ok. 70-60%, to wychodzą wszystkie niedokładności.



Odpowiedz z cytatem