Grupą bez problemu,w pojedynke lepiej łape wyciągnąć.Kilka minut czekania i jedziesz.Tamtejsze/tutejsze ludziska są litościwe szczególnie dla plecakowców.Ja ostatnio lazłem przez Nasiczne i chciałem leźć żeby się dobić na koniec dnia a tutaj spokoju nie dają:jeden staje,drugi to samo...więc głupio mi się zrobiło i wsiadłem wreszcie do trzeciego...Chłopisko oczywiście grosza nie wziął ale jak puche żywca zobaczył to kurwiki w oczkach go zdradziły,pozdro.