Fajny wątek -taki trochę matrymonialny ale w sumie to jest bardzo potrzebna rzecz ;D Też kiedyś na Kremenarosie (a w zasadzie już na Riabej) spotkałam ojca z synem (syn długie kręcone blond włosy) (-pozdrawiam) i dalej wędrowaliśmy już razem bo było miło. Później przypadkowo spotkaliśmy się kilka razy na ulicy w Krakowie. W sumie to nie na temat ale takie wspomnienia. A wątek podoba mi się ;}


Odpowiedz z cytatem