A potem juz tylko wielkie ognicho i impreza po swit w gronie dobrych znajomych. Spiewamy nie tylko z gitara ,ale jest tez harmoszka! Jak ja uwielbiam ten instrument!!!









W dogasajacym zarze pieczemy ziemniaki, z maselkiem i sola...mmmmm.. nie ma nic lepszego niz taki ziemniaczek gdy wokol pachnie dymem a sine swiatlo ksiezyca rozswietla krotka czerwcowa noc



Wracajac do domu mijamy przystanek gdzie grupka podroznych cierpliwie oczekuje na swoj autobus





wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023...row_Na_Wiencu#