Do punktu startowego jedziemy samochodem. Po drodze wizyta w ruinach kościoła w Sokołówce k. Bóbrki.
W Delatynie pytamy o miejsce, w którym można by pozostawić na kilka dni samochód. Przypadkowo zatrzymujemy się obok biblioteki. Zapytana pani bibliotekarka mówi, że jest nietutejsza. Młoda sprzedawczyni w sklepie obok wydaje się być zakłopotana takim pytaniem. Szukamy więc osobiście. Idąc główna ulicą, patrzymy na domy i podwórka po obu stronach. Na większość podwórek nie da się wjechać. Albo nie ma bramy, albo jest tak wysoka krawędź między podwórzem a drogą, że samochód osobowy się zawiesi. Widać ludzie nie mają samochodów i nie są im potrzebne wjazdy. Wreszcie jest obszerne podwórze z szeroko otwartą bramą i samochodem obok domu. Napotkana mieszkanka bez problemu zgadza się na pozostawienie samochodu na kilka dni.
![]()


Odpowiedz z cytatem