Z Tomnatyka zjeżdżamy do Saraty dróżką wynalezioną na starej, radzieckiej mapie. Dróżka w terenie także istnieje. Początkowo prowadzi przez lasy, jest stroma i poruszanie się po niej z sakwami w błocie i strugach wody wymaga nieco akrobacji cyrkowych. Potem wychodzi na polany i jest już tylko ślisko. Widać pierwsze zabudowania Saraty. Być może jest to najdalej na południe wysunięte gospodarstwo w ukraińskich Karpatach.
Niżej widać – wyglądającą na nową - małą cerkiewkę.
Zjeżdżamy w dolinę potoku Sarata. Większość budynków wygląda na opuszczone. Poniżej jest trochę zamieszkałych
Na deser mamy dzisiaj klauzę w Saracie.
Należy chyba do najlepiej zachowanych.
![]()


Odpowiedz z cytatem