Dla schodzących w przyszłości ze Stoha - mapka z naszym śladem. Ślad omija szczyt Stoha, bo - jak wcześniej wspomniałem - na górę Michał poszedl solo. Ze śladu widać, że nie daliśmy się ściągnąć w dolinkę, którą tak polubił Pete:) i po zaniku w terenie drogi "mapowej" szliśmy naturalnymi zygzakami miedzy krzakami w stronę Połoniny Rozczołyny. A zielone strzałki pokazują, którędy (wg Piotrka) najwygodniej zejść w dolinę Białej Cisy.
![]()



Odpowiedz z cytatem