Jechałam niedawno tym autobusem na trasie Katowice - Rzeszów, był to piątek po południu.
Już w Katowicach połowa osób (w tym inwalida i kobieta z dzieckiem) zostały na dworcu.
Ogólnie było strasznie, panowała wolnomerykanka, ludzie się pchali jedni przez drugich.
"Zdobyłam" miejsce w autobusie chyba tylko dlatego, że byłam tam na przystanku 20 minut wcześniej, a jednocześnie miałam na placach duży plecak z którym władowałam się do środka i potem już nie wychodziłam nawet aby umieścić go w bagażniku (mimo, że kierowca na mnie krzyczał)
Gdybym wyszła i plecak włożyła do bagażnika to prawdopodobnie plecak by pojechał beze mnie, bo nie wepchałabym się z powrotem, wobec czego położyłam go na podłodze koło siebie.
Kierowca nie chciał brać ludzi na stojąco, ale w końcu wziął z 10 osób.
W Krakowie był dziki tłum ludzi, wysiadły może ze 3 osoby i tyle samo wsiadło.
Zdecydowanie lepiej jechać np. "polskim busem", cena jest ta sama, a komfort jazdy bez porównania lepszy.


Odpowiedz z cytatem