Cytat Zamieszczone przez Piskal Zobacz posta
Bilet jest formą zawarcia umowy pomiędzy dobą- usługobiorcą a przewoźnikiem- usługodawcą i jest podstawą do ewentualnej reklamacji i odszkodowania, w razie, gdybyś się nie załapał. Wiem, że mała to pociecha, ale daj znać, jak poszło, bo sam jestem ciekawy.
W Polskim Busie wpuszczają wg listy i nie wejdzie więcej osób niż jest miejsc. Co prawda, PB tylko do Rzeszowa, ale dla mnie to już tak, jakbym był w domu, tzn. w Bieszczadach. A co za różnica, czy będzie przesiadka w Sanoku,czy gdzie indziej, jedna czy więcej- już jestem w Bieszczadach!
Dla mnie dość skandaliczne w tym IR busie było właśnie to, że nikt z obsługi (a były dwie osoby) nie stanął przy wejściu i nie wpuszczał do środka w pierwszej kolejności ludzi z biletami.
Wobec czego wepchał się do środka kto silniejszy, większość bez biletów.
Ja miałam bilet kupiony już poprzedniego dnia, byłam na przystanku wcześnie i kiedy autobus podjechał i zobaczyłam co się dzieje to tez się wepchałam (kiedy inni poszli zostawiać bagaże), nie zostawiając plecaka w bagażniku tylko mając go na plecach. Udało mi się zająć jedno z ostatnich miejsc siedzących.