Najgorzej tam iść gdy jest po obfitych deszczach lub sporej ulewie. Wtedy do miejsca dawnej leśniczówki jakoś się dojdzie, ale dalej Jeleniowatym jest już gorzej... na ścieżce stoi spora (czasami sporo powyżej kostek) woda a niski las nie pomaga jej obejść. Chociaż potopić się raczej nie da. Inne dzikie ścieżki, jeśli są widoczne na oko, to należy nimi iść zawsze gdzieś zaprowadzą, chociaż w terenach niższych jest sporo trawy i po jej położeniu są trochę widoczne.
Poczytaj też tutaj: http://www.twojebieszczady.net/dolsanu2.php