Konto podane, więc problem może zostać pomyślnie rozwiązany. Zastanawiające jest jednak to, że mimo apeli w mediach,(ostatnio słyszałem w "zetce"), nie słychać mocnego stanowiska ministra kultury(!), pana G.
Podpowiadam panu ministrowi, żeby zobaczył listę sponsorów przedstawioną na początku filmu "żelazna sotnia" i wyzbył się niepotrzebnych skrupułów.


Odpowiedz z cytatem