Spadł mi kamień z serca bo okazało się, że kolega Recon nie taki znowu pieniacz i że nie muszę się ukrywać. Jednakowoż( tu go pewnie zaskoczyłem tym słowem, które sobie "natenczas" odkopałem) bliższa jest mi opcja Bogdanga czyli czesko-słowacka, olać to i nie bić czołem. Podejście talibańskie do zabytków i pomników w Timbuktu zdecydowanie mi się nie podoba. Zauważam pewne analogie.
Ziemkiewicz nie tylko nie jest moim idolem, to w dodatku słuchanie go uznaję za stratę czasu. Sorry.


Odpowiedz z cytatem