Gdy przed domem widać bramę ozdobioną balonikami to znak że będzie się coś działo
.hm13.P1050110.jpg
.
Ludzie wychodzą z domów i cierpliwie czekają na poboczu na zbliżający się orszak
hm13.P1050116.jpg
.
A ten orszak to jak za starych dobrych czasów - żaden korowód pędzących limuzyn - tylko pieszo przemierzająca para młodych w towarzystwie i adoracji gości. Pani młoda z koszyczka rozrzuca cukierki dzieciom (i przygodnym fotografom)
hm13.P1050118.jpg
.
Na samym przodzie, ubrani w regionalne stroje idą najważniejsi niosąc kołacze ozdobione ręcznikami.
Piękne rękodzieło
hm13.P1050120.jpg
.
Trochę z boku, zasłonięty krzakami stoi żołnierz , trochę zadziwiony. Podszedłem go uwiecznić, bo czasy takie niespokojne
a tu za mną ruszyło dwóch gości i znalazłem się w krzyżowym ogniu pytań : skąd?, gdzie? , po co? i jak ?
Nie były to pytania śledczych , tylko takie serdeczne, wynikające z ciekawości , bo jeszcze w Lutowiskach turysty nie widziano.
Cóż było robić, pokazałem im przedwojenną mapę i wszystko starannie tłumaczyłem co wkrótce przyniosło skutki w postaci zaproszenia na jednego "małego" bo przecież Pan Hienrik ty dobry
........ale to już całkiem inna historia


Odpowiedz z cytatem