Wiem, że jest wątek "Geocaching w Bieszczadach" i nawet się zastanawiałem, czy nie warto tego nowego mojego wątku tam włączyć. Temat niby podobny, ale jednak inny, decyzja moja więc, że... będzie nowy wątek. :)
Przez długi czas broniłem się przed zbyt dużymi telefonami GSM, wolałem biznesowe małe Nokie, w poprzedniej firmie wciskano mi blackberry, ale się też obroniłem. Nadszedł jednak czas gdy "popracowano" nade mną i dano smartfona, ale poprzedni telefonik tak na wszelki wypadek czeka. "Popracowano" to przedstawiono zalety posiadania tego cuda techniki, jedna aplikacja przeważyła szalę... Endomondo. Więcej o samej aplikacji http://pl.wikipedia.org/wiki/Endomondo_Sports_Tracker
Widzę w tym programie same zalety, tym bardziej, że później ze smartfonu wgrywa się trasa na komputer też przez program http://www.endomondo.com/home
Ci co lubią sobie później usiąść i popatrzeć gdzie i ile przeszli, przebiegli lub np. przejechali na rowerze, to sprawa super. A do tego wszelkie statystyki i wykresy a też bezpośredni element bezpieczeństwa (np. po udostępnieniu osobie będącej nawet setki kilometrów od siebie). Osoby zaprzyjaźnione lub nie, mogą (po udostępnieniu i wyrażeniu zgody) sobie nawzajem udostępniać dane historii i nawet na "żywo".
Wiem, wiem, że zaraz prześmiewcy i tradycjonaliści uderzą w larum... spoko to nie dla nich!
Możliwości Endomondo widziałem u znajomych. Ja dopiero co zainstalowałem na smartfona i laptopa, dopiero założyłem konto, dopiero się uczę, jeszcze mało wiem o aplikacji. Widzę jednak, że nie jest głupi i może być przydatny... oki, oki, dla tradycjonalistów nie.
Ciekawi mnie jak ten program się spisuje w górach? Jeśli ktoś już z niego korzystał w Bieszczadach to niech się podzieli informacjami na Forum. Nie wiem też jak wygląda program poza granicami Polski, ale biorąc pod uwagę, że trzeba mieć Gmail to chyba kwestia dostawcy internetu w danym kraju. Endomondo używają na całym świecie.


Odpowiedz z cytatem