Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
Ach ! gdzie te granice ? każdy je sobie wytycza sam
Ależ mnie również mało obchodzą geograficzne granice wyznaczone przez kogoś tam :) Zatytułowałem "Granicami..." w sensie obrzeżami...

No ale mniejsza z tym jedziemy dalej z relacją.

DZIEŃ 2

Wstaję o świcie zerknąć czy może są jakieś ładne fotogeniczne widoczki. Szaro, pochmurno, pstrykam kilka fotek i idę dalej spać.



Przed 7.00 jestem już na nogach i schodzę do doliny Sokołowej Woli.



Jest pochmurno, można trochę odpocząć od słońca. Rzut okiem za siebie, na noclegową polankę.



W dolinie spotykam barakowóz, dwa ujadające brutusy budzą właściciela zapewne związanego z okolicznymi wypasami bydła, witam się i idę dalej. Dochodzę do cerkwiska. Ja ubrany na lekko w krótkich spodenkach, chaszcze po pachy więc daruję sobie buszowanie. Jedna fotka z daleka na krzyż. Trzeba tu wrócić o normalnej porze roku...



Chwila odpoczynku przy potoku...



Opuszczone budynki...



Mijam Czarną i kieruję się wyznakowaną ścieżką ma Moklik.



Wygląda na to że kilkadziesiąt km kwadratowych gór, łąk i potoków ma na własność jakiś magnat bo co chwila widzimy groźne ostrzeżenie:



Ups, złamałem zakaz ponieważ zszedłem ze ścieżki porobić zdjęcia...



W końcu dochodzę do sławnej skałki w Rosolinie.



Dobrze zrzucić plecak i zanurzyć kopyta i nie tylko w zimnej wodzie. Cisza spokój i szum potoku.
Czas na dalszą drogę. Łąki Rosolina...



Jeszcze dwa brody, chwila drogi szutrowej i docieram do Polany. Popas kulinarno-piwny. Pogoda powoli się poprawia, chmurki coraz rzadsze, słoneczko gdzieniegdzie. Docieram do dawnej cerkwi.



Dalszy kierunek: Otryt. Idę Wańka Działem, dosyć monotonna droga szutrowa. Tu krówka, tam wypał drewna...





Jest gorąco, wilgoć w butelkach maleje w oczach. Liczę na pewne źródełko niedaleko przełęczy. Źródełko jest ale dwie butelki napełniałem chyba ze 30 min :)
W końcu docieram na grzbiet. Kierunek zachód, na bezznakową część Otrytu. Na wypatrzonej polance zarządzam koniec drogi na dzisiaj. polanka jest wypasiona, skoszona trawka, wykarczowane, czyżby panowie myśliwi przygotowali sobie pole do strzału...

Maluśki grzybek:



Biwak na polance z widokiem na Hnatowe Berdo...



C.D.N.