Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
Samotna cerkiewka w dolinie okazuje sie byc zamknieta... jak to? 10 lat temu byla otwarta cala dobe. ...

Obrazy. Jeden z nich wyraznie na mnie patrzyl. Przesiadlam sie na przeciwlegla strone. Patrzyl nadal i nawet jakby sie lekko usmiechnal. ...

Poszli z karimatami i spiworami do srodka. Rozlozyli sie miedzy lawkami na dywanie. ...
Pewnie nie zapamiętałaś, który to święty patrzył na Ciebie. Pewnie był to patron cerkwi, św. Michał Archanioł. Zajęty był wprawdzie dobijaniem leżącego na ziemi szatana, ale anioły maja podzielna uwagę. A może był to ktoś inny, w każdym razie, On Cię zapamiętał.

Tym razem, wiedział o was już wtedy, gdy zjechaliście z płytowo-drutowej drogi od Mochnaczki i w Izbach skręciliście w dolinę Białej. Anioły wiedzą dużo a archanioły prawie wszystko. I pewnie pomyślał sobie: ona była tu 10 lat temu z takimi, co sobie hotel z domu Bożego chcieli zrobić.

Drzwi do cerkwi zamykane są na starodawny zamek. Po naciśnięciu na zewnątrz blaszanego języczka, wewnątrz dźwignia podnosi zapadkę, która wysuwa się z zaczepu wbitego w futrynę. Wtedy drzwi można pchnąć i otworzyć. Powyżej jest wprawdzie nowoczesny zamek typu „łucznik”, ale dawno już zepsuty i zardzewiały.

Tym razem u mnie nie pośpicie - szepnął św. Michał i dyskretnie przywiązał zapadkę do zaczepu drucikiem, wyciągniętym z uschłej sztucznej róży. Ot i cała tajemnica zamkniętej cerkwi ;-)