Hej Malgocha,
schron jest niezamykalny, wiec sie nie martwcie. Trzeba by miec tez mega pecha zeby byl na tyle zapelniony ze sie nie zmiescicie. Ilosc miejsc to na dole 2x5osob(dwie izby, lewa chyba lepsza) a u gory dalsze 10-15os.
P.
Hej Malgocha,
schron jest niezamykalny, wiec sie nie martwcie. Trzeba by miec tez mega pecha zeby byl na tyle zapelniony ze sie nie zmiescicie. Ilosc miejsc to na dole 2x5osob(dwie izby, lewa chyba lepsza) a u gory dalsze 10-15os.
P.
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
Znaczy się, mieliśmy mega pecha. Dotarliśmy wieczorem do schroniska, a było na czworo i zastaliśmy kilkoro Ukraińców, krzątających się przy garach i patelniach. Gdy zaczęliśmy zaglądać na pokoje, poinformowali nas, że schronisko jest dzisiaj w całości zajęte, reszta ludzi zjawi się wkrótce. A jedzenia i picia rzeczywiście było tyle, że kompania wojska nie odeszłaby głodna.
Bez szczególnego żalu zeszliśmy na nieodległą polanę. I było przepięknie.
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki