Zwlaszcza z ta Skomielna sprzez 27 latWciaz mam ta wies w oczach jak z dmuchana piłeczka pluskam sie w potoku...Nie wiem jak wyglada teraz.. i chyba nie chce wiedziec...
Raz jeden w zyciu widzialam wozy ciagniete przez woły! W zeszlym roku w Gruzji, ale nie powiem dokladnie gdzie to bylo bo zlapany stop nas wywiozl zupelnie nie tam gdzie planowalismy a z mapa sie nic nie zgadzalo. Ale woły byly. Piszczalam żeby mnie na chwile wysadzil bo chce zrobic zdjecie ale kierowca patrzyl na mnie jakbym wolala ze chce zrobic zdjecie czegos rownie niespotykanego jak znak drogowy "uwaga niebezpieczny zakret". Wiec fotki sa tylko takie z auta
Gdzie jest ta przełecz? nie moge cos wypatrzyc na mapie?
Wiesz co, wedrujac mala grupa, dwie trzy osoby to by sie chyba dalo przejsc ta trase bez namiotu.. Po drodze bylo troche wiatek, podobnych do tej w ktorej spalismy ostatni nocleg. Pamietam sporo takich wiat przy przeleczy Szurdin, potem na poczatku wsi Foszki, w wiosce u podnoza grzbietu Hreben jak szlismy w strone Wipczyny (nie wiem czy ta wioska to Ryża czy Ripen) no i w Ploskiej. No i ta wspaniala bacowka na Ploska. Mijalismy tez szereg opuszczonych domow ktore nadawaly sie do zasiedlenia na jedna noc a przypuszczam ze i jakby zapytac miejscowych to by moze jakas stodole udostepnili. A jakby ktos zechcial wedrowac tam zima to mysle ze juz totalny luksus i co kilometr wolna bacowka!




Odpowiedz z cytatem