Pokaż wyniki od 51 do 60 z 67

Wątek: Królewskie żarcie w Bieszczadzie – nowe ognisko Bertranda.

Widok wątkowy

  1. #33
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Królewskie żarcie w Bieszczadzie – nowe ognisko Bertranda.

    Dmucham: Fffffffffffffffff, ffffffffffffffffffffff, fffffffffffffffffffffff. Cienki dymek. Uffffffffffffff. Rozpala się…

    Na ostatni dzień jesteśmy umówieni z Barnabą i Anią. Mamy zamiar spotkać się na Jaśkowej Górze. My z Renatką jedziemy drogą, którą nie powinniśmy jechać ze względu na jurysdykcję. Ale jedziemy, bo fajna ona jest i widokowa i dziurawa. Wszystko, jak należy. Dojeżdżamy do kurortu, w którym odbył się KIMB w którym nie miałem przyjemności uczestniczyć. Dalej droga odcinkami jest dobra, a odcinkami nie. Po drodze mijamy Barnabę, który gna w drugą stronę, w stronę kultowej wiaty jak mawia Piskal. My w miejscowości, która kiedyś (ale krótko) zwała się Jodłowka, tuż przy sklepie na rozstaju skręcamy w prawo w stronę miejscowości o dawnej nazwie Przełom. Dalej to już Pan Pikuś. Na początku pierwszej miejscowości skręcamy w prawo na parking. Wita nas uśmiechnięta głowa. Reszta postaci albo nie istnieje albo jest zakopana w ziemi. Nie próbujemy odkopać tylko udajemy się pod górę. Stromo pod górę. Znamy tą drogę, nie idziemy wszak tędy po raz pierwszy. Pierwszy odpoczynek przy drodze. Tak, tak mogliśmy tam dojechać ale postanowiliśmy się katować. W końcu to ostatni dzień i trzeba go zapamiętać. Po odpoczynku udajemy się dalej. Jak myślicie, ze teraz w dół, to się mylicie. Cały czas pod górę. Leśnicy naustawiali tam kilka ławek i mogliśmy sobie odpocząć, nie leżąc na ziemi jak wielu „niecywilizowanych turystów” ale na ławeczkach. Po drodze obserwujemy inny wynalazek leśników. Ten akurat mi się podobał. Drzewa stojące tuż przy drodze zrywkowej są zabezpieczone blachą. W pewnym momencie schodzimy ze ścieżki i zmierzamy ku niewielkim skałkom, które się tam znajdują. Podziwiamy przyrodę i wspominam wspólną wędrówkę na tę górę z Lucyną i Marcinem. Marcin wtedy opowiadał nam o roślinach ale wszystko już zapomniałem. Przy ścieżce stoją też kosze na śmieci. Takie kosze antywłamaniowe dla misiów. Znaczy się chodzi tędy wielu „cywilizowanych turystów”, którzy w odróżnieniu od tych drugich nie potrafią swoich śmieci zabrać ze sobą do cywilizacji. Tej głupoty nigdy nie mogłem zrozumieć. Przecież te kosze ktoś musi opróżnić i znieść/zwieźć je na dół. W końcu szczytujemy. Jaśkowa Góra jak zwykle nagrodziła nasz wysiłek pięknymi widokami. W zasadzie powinna ona nazywać się inaczej. Nie wiem jak ale coś wymyślę. Byłem na niej kilka razy i tylko raz nie spożywałem. A to z Forowiczami, a to z joorgiem, a to z …. Na szczycie czekają na nas Ania z Barnabą i kuzynem Ani Pawełkiem. Po powitaniu, co robimy? Raczymy się złocistym nektarem i podziwiamy. Podziwiamy widoki, a nade wszystko podziwiamy ciszę. Oprócz nas nie ma tutaj żywej duszy. Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować fragment wiersza naszej Koleżanki Superpowsimordy. Wiersz ten kiedyś wspaniale przeczytał na KIMBIE nasz Kolega Superpowsimorda ( kiedyś Henkiem zwany, teraz ma szlachecki tytuł don)
    Cisza błoga.
    Cisza cieszy.
    Cisza cicha,
    gdy zgiełk zgubi.
    W takiej ciszy
    rosną skrzydła.
    Taką się najbardziej lubi.
    (Fragment wiersza Cisza WUKI)

    Wymieniamy się z synem dokumentami i kluczykami i rozstajemy się. Idziemy w przeciwnych kierunkach. My schodzimy w stronę wodospadu. Nie napiszę, że w dół idzie się lżej, bo nie idzie się lżej. Podpierając się kijkami trekkingowymi schodzimy w dół. Teraz jest inaczej, nie ma ławeczek. Odpoczywając musimy siadać na pniach albo i bezpośrednio na mchu… Całkowity brak cywilizacji z tej strony Jaśkowej Góry. A może z tamtej strony te ławeczki to sprawka Jaśka jest? Muszę to sprawdzić. Docieramy do pierwszej ławeczki, która jest przy wodospadzie. Tam dłuższą chwilę wsłuchujemy się w szum wody. Ta woda tutaj zupełnie inaczej szumi, niż dajmy na to u nas w Poznaniu w łazience. Myślę sobie, ze bieszczadzka woda tak ma, że inaczej szumi. Podnosimy się z ławeczki i docieramy do samochodu z napisem www.lesneoko Kochany syn podjechał tak daleko jak mógł (zgodnie z jurysdykcją), wiedział, ze nogi nam będą wchodzić tam, gdzie sami wiecie. Teraz przystanek przy kultowej wiacie, piwko zdjęcie do Piskala i już wyluzowany mogę jechać dalej. Barnaba nas zaprosił do Cisnej do schroniska na zapiekankę. Jak napisałem wcześniej jest to nasz ostatni dzień w Bieszczadzie, więc jedziemy do Cisnej górą przez Wetlinę, żeby pożegnać Bieszczad. Pomału, nie spiesząc się podziwiając widoki jedziemy do Cisnej. Tam, Pod Honem Barnaba już szykował swoją firmową zapiekankę w żeliwnym garnku. Nie wierzyłem w zalety tego naczynia ale zapiekanka zapiekła się bardzo szybko. Potem już tylko powrót do Rajskiego. Oczywiście jak zwykle przed powrotem do Poznania zapaliłem świeczkę w Kapliczce Szczęśliwego Powrotu….. I to by było na tyle.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    • Typ pliku: jpg 05.jpg (171.1 KB, 41 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 09.jpg (123.9 KB, 45 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 08.jpg (196.4 KB, 43 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 06.jpg (234.4 KB, 39 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 04.jpg (141.6 KB, 41 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 03.jpg (166.1 KB, 43 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 02.jpg (209.3 KB, 40 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 01.jpg (171.7 KB, 41 odsłon)
    Ostatnio edytowane przez bertrand236 ; 02-12-2013 o 22:28
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Solina, ognisko, impreza
    Przez martek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-08-2012, 10:42
  2. Wiosenne ognisko Bertranda
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 163
    Ostatni post / autor: 18-12-2009, 14:31
  3. Krótki zimowy pobyt Bertranda
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 41
    Ostatni post / autor: 08-02-2006, 12:16
  4. Ognisko w Bieszczadach
    Przez mouse w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 21-06-2005, 13:27
  5. Czarcie żarcie
    Przez Henek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 12-03-2004, 17:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •