Miałem pewien problem, bo niby gdzie relację umieścić. W turystyce bieszczadzkiej, czy niebieszczadzkiej. Troszkę tego i owego, ale wycieczka nierozerwalna. Więcej dni w Bieszczadzie, więc wstawiłem ją tutaj.
Ruszyłem na KIMB 13.05.2015 o godzinie bardzo wczesno porannej. Po niecałych czterech godzinach jazdy zabrałem Ridola, a później Piotrka i około godziny dziewiątej ruszyliśmy z nie tak jak kiedyś zadymionego Śląska. W Gorlicach uzupełniliśmy zapasy w miejscowym super hiper markecie i obraliśmy kierunek Bartne. Z tym marketem to jakaś intuicja chyba, bo na miejscu okazało się, że sklep zamknięty z powodu trzykrotnego obrabowania go tej zimy. Zamieszkaliśmy w tej chatce.....

1-DSC_7273.jpg

Miło, ciepło, daleko od ludzi...

1-DSC_7275.jpg

14 maja, po przetarciu oczu, co czerwone jak u królików były, postanowiliśmy ruszyć. Wiadomo wszystkim, że jeśli przyjemnie schodzi się w dół, to po jakimś czasie mozolnie trzeba się wdrapywać do góry. Żeby uniknąć tej przyjemności ruszyliśmy lekko do góry, ale łatwo nie było....

1-DSC_7288.jpg

Po chwili mieliśmy dylemat... tędy, czy tamtędy, ale jako kwalifikowani turyści ruszyliśmy przez teren, który był oznakowany groźnym ostrzeżeniem....

1-DSC_7291.jpg

Po jakimś czasie okazało się, że jesteśmy na szlaku i nic nam nie grozi....

1-DSC_7294.jpg

Szliśmy tak.... to świerczyną, a to buczyną.

1-DSC_7295.jpg

Nasze płuca przyzwyczajały się do rozrzedzonego powietrza na tej niebywałej wysokości, aż po jakimś czasie dojrzeliśmy znaki czarne i udaliśmy się na cmentarz oznaczony numerem 62...

1-DSC_7306.jpg

Potem wypatrzyliśmy stado zwierząt, które po drzewach chadzają i schnące pieluchy na sznurze zajadają....

1-DSC_7313.jpg

Wspięliśmy się wyżej na łąkę umajoną, aby spostrzec takie domostwo...

1-DSC_7310.jpg

Czyżby to już tu? Torów jednak nie było i nerwowo zaczęliśmy poruszać się po okolicy. Żeby choć jakiś drobny znak... jakaś podpowiedź....

1-DSC_7321.jpg

Jasny gwint ! To nie jest Balnica, a Banica !!!