Dzięki za te ciepłe chwile . Miło znów było zobaczyć stare gęby. Co prawda miało mnie nie być, ale jeden wieczór udało się wyrwać i zaliczyć w towarzystwie Czerwonego Kapturka , na widok którego Pierogowy krzyknął piskiliwie (i nie wiem jak to interpretować !???
Podziękowania dla Browara za przystawkę wieczorną z mleczajów. Duże dzięki dla Mavo za jego tolerancję i cierpliwość dla tej forumowej hołoty. Super ognisko (Helmut swoją piłka wyciął pół lasu)
Dzięki dla Miejscowego który przytargał Ivana z granicy i w dodatku częstował płynami. Dzięki dla Ivana który rzucił picie ale przywiózł chrzanówkę, Dzięki dla wszystkich , którym się chciało bez względu na odległość ..... i dla tych z Krosna, Krakowa, Warszawy, Drohobycza, Rzeszowa, (o Śląsku to, nawet nie wspominam) ...... a co tam się dalej działo ????


Odpowiedz z cytatem