był koncert na bardzo wysokim poziomie a później to już tylko wiadomej koszulki brakowało..
Przed wyjazdem jeszcze ta straszna Przełęcz Nasiczańska.
Pięknie było.
Okoliczności przyrody też dopisały.
Szczególnie mi się podobało zejście z Bazylem z Holicy do Nasicznego.
Po wyjściu z chaszczy takie widoki cieszyły nasze oczy:
podszedł by go głaskać:
![]()
Ostatnio edytowane przez Miejscowy ; 14-10-2013 o 11:56
Jak ja mogłem pominąć dwuosobowy Poznań ?
Ciekawe co (kogo) jeszcze pominąłem.
jeszcze jedno "ciepłe" zdjęcie pozwolę sobie zamieścić:
ale najładniejsze zdjęcie z Bieszczadów trafiło pod moją strzechę. Dzięki Tomku za oba.
Dziękuję za cały nasiczański Tryptyk imprezowy, dziękuję organizatorom, jak i wszystkim uczestnikom na lat przestrzeni dwóch.
aha, jakby ktoś nie wiedział jakie to najładniejsze zdjęcie (to pierwsze):
http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post108425
Olsztyn prawie dotarł;-) ale się nie mogłam do Janusza dodzwonić (albo był poza zasięgiem, albo mam stary numer) a nie znałam adresu.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Trzecie nasze spotkanie w Nasicznym za nami.
Lubiłem je. Czekałem na nie.Fajni nie tuzinkowi ludzie.Co po niektórzy niereformowalni (Szela) ale co tam!!!
Ale mam wrażenie że formuła tych spotkań już się wyczerpała.
Te same tańce ta sama muzyka ,żymloki,krupnioki,bigosy ,proziaki to samo wino ,piwo ,wódki, rydze i karpie.
Po Waszych niedzielnych minach też widziałem że macie tego dość. Nieprawdaż?
Dziękuję Wam że byliście.
PS Na fotografika zgłaszam już dziś Browara.
[...]otóż i las .Smukłe osiny szemrzą wysoko nad tobą; długie zwisające gałązki brzóz ledwo się poruszają ;potężny dąb stoi jak rycerz koło pięknej lipy[...]w lesie głucho...Niewypowiedziany spokój zapada w duszę...ale oto nadbiegł wiatr,zaszumiały wierzchołki drzew jak przelewające się fale[...]w powietrzu rozlany jest zapach jesieni,podobny do zapachu wina;delikatna mgła zawisła nad żółtymi polanami.[...] Nogi stąpają po wilgotnej sprężystej ziemi,długie nici babiego lata błyszczą na pobladłej murawie.Pierś oddycha spokojnie i miarowo ,wydaje się,że życie rozwija się łatwo i szybko jak wstęga ...[...].
Iwan Turgieniew
ZAPISKI MYŚLIWEGO
w przekł. J.Dmochowskiej.
te napisane słowa -prawie jakby wyjęte z ust biesiadników Powsimordowych,prawda?
:)
-nie dziękuję Wam -za obolałe łydki (i to nie z powodu trudnych ochaszczowanych ataków szczytowych);
-nie dziękuję Wam -za przybycie w tak trudne do odnalezienia miejsce;
-nie dziękuje Wam -za tych parę chwil objętych czasem naświetlania fotografii (i to bez aparatów) ;
-nie dziękuje Wam -za rozmowy przedawkowane życiem,muzyką,filmem i fotografią przy ..."zmywaku"-(zlewozmywak -czyż to nie symboliczne i wspaniałe miejsce do tak podniosłych dialogów-monologów);
-nie dziękuje Wam- za światło ogniska, które konkurowało z "mleczną drogą";
-nie dziękuje Wam -za naukę układania drewna w stosik ,coby nie zwaliło się ,nieopatrznie -na stópkę;
-itp.
za To wszystko podziękowała Wam aura i same góry ,
natomiast, ja dziękuje Wam za to ,że się chciało i...no,że nie zgubiłem kluczy.
:)
jakie tam kolorki ?!
mało się przemieszczałem,
więc również mało fotografowałem...oj,zazdroszczę Wam pod wierchowych wędrówek...
natomiast chodziłem po wodę,nad rzekę
("[...]weź mnie nad rzekę synu[...] "świetny utwór rodzinki Waglewskich)
...ale to chyba nie Lete,a...Mnemosyne...
i zawężyłem swoje poszukiwania kadru do jakichś 10 m/kw.
:)
aha,
popieram kandydaturę Bazylka na fotopowsimordkę:)
siebie na poetkę
Óle!
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
ten sam stół i poranna prasówka2013-09-08 12.20.55.jpg
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)